Oznaczanie treści AI 2026. Co musisz oznaczać, a czego nie?

Czas czytania: 10 minut

Zapowiedź wpisu na blogu rjweb: Obowiązek oznaczania treści AI 2026 — złota zasada, przykłady z życia i gotowe wskazówki dla firm. Obowiązuje od 2 sierpnia 2026
Automatyzacje

Obowiązek oznaczania treści AI działa od 2 sierpnia 2026 i dotyczy zwykłych firm, nie tylko koncernów technologicznych. Jeśli piszesz maile w ChatGPT, generujesz grafiki albo masz bota na stronie, część z tego trzeba oznaczyć, a część nie. Dlatego poniżej znajdziesz jedną zasadę, która rozstrzyga większość przypadków, i listę konkretów z życia.

W skrócie:

  • Złota zasada. Jeśli treść z AI udaje prawdziwego człowieka albo realne wydarzenie, oznaczasz. Jeśli AI tylko pomaga, nie oznaczasz.
  • Bez oznaczenia. Maile, korekta tekstu, tłumaczenia, wykresy, ikony, proste retusze zdjęć i kod.
  • Z oznaczeniem. Fotorealistyczna grafika, sklonowany głos, deepfake, chatbot i treści publikowane hurtowo bez kontroli człowieka.
  • Pakiet Digital Omnibus przesunął terminy dla systemów wysokiego ryzyka. Natomiast obowiązków przejrzystości z artykułu 50 nie przesunął.
  • Wdrożenie w małej firmie to zwykle godzina pracy, a nie projekt na kwartał.

Obowiązek oznaczania treści AI 2026. Złota zasada w jednym zdaniu

Cała reguła mieści się w jednym zdaniu. Jeśli treść stworzona przez AI udaje prawdziwego człowieka albo realne wydarzenie i odbiorca mógłby dać się nabrać, musisz ją oznaczyć. Jeśli AI było tylko narzędziem pomocniczym, a efekt nie udaje rzeczywistości, nie oznaczasz niczego.

Natomiast przepisy rozdzielają dwie role. Dostawca to ten, kto tworzy i udostępnia system AI, na przykład twórca generatora obrazów. Podmiot stosujący to Ty, jeśli używasz takiego narzędzia w firmie. Większość obowiązków opisanych niżej spada właśnie na podmiot stosujący, czyli na zwykłą firmę bez działu prawnego.

Liczy się też kontekst. Jednak obowiązek dotyczy działalności zawodowej, a nie prywatnej. Kartka świąteczna wygenerowana dla rodziny to sprawa prywatna, ale ten sam obraz w reklamie Twojego sklepu to już treść, którą oznaczasz.

Trzy pytania, które rozstrzygają każdą wątpliwość

Zanim sięgniesz po przepis, zadaj sobie trzy pytania. W praktyce natomiast temat zamykają w kilkanaście sekund.

  1. Czy to wygląda jak prawdziwe zdjęcie, nagranie lub głos? Jeśli ktoś patrząc na materiał może uznać, że utrwala on realną scenę albo realną osobę, oznaczasz. Niemniej fakt, iż osoba ze zdjęcia nie istnieje, nie ma znaczenia.
  2. Czy odbiorca może pomyśleć, że rozmawia z człowiekiem? Jeśli tak, musi się dowiedzieć, że po drugiej stronie jest maszyna, i to zanim zada pierwsze pytanie.
  3. Czy treść trafiła do odbiorcy bez weryfikacji człowieka? Tekst, który przeczytałeś, poprawiłeś i za który bierzesz odpowiedzialność, wygląda w oczach przepisów inaczej niż post wystrzelony przez automat.

Jeżeli odpowiesz dwa razy nie i jedno tak wystarczy, żeby oznaczyć. Jak trzy razy nie oznacza, że możesz publikować bez dodatkowego opisu.

Czego nie musisz oznaczać? Pięć kategorii bez obowiązku

Zacznę od dobrej wiadomości, bo dotyczy większości firm. Codzienne używanie AI w biurze nie tworzy żadnych nowych obowiązków. Co więcej, pięć poniższych kategorii możesz odhaczyć i wrócić do pracy.

E-maile, oferty i pitche pisane z pomocą AI

Piszesz ofertę w ChatGPT, czytasz ją, poprawiasz dwa akapity i wysyłasz do klienta? Nie oznaczasz. Podpisujesz się pod tą treścią własnym nazwiskiem, więc nikt nie jest wprowadzany w błąd co do jej autorstwa.

Redakcja, korekta i tłumaczenia tekstów

Poprawianie literówek, skracanie zdań, zmiana tonu na bardziej formalny, tłumaczenie regulaminu na angielski? Nic z tego nie wymaga oznaczenia. To samo dotyczy burzy mózgów, czyli sytuacji, w której AI podsuwa Ci pomysły, a tekst piszesz sam.

Prosta edycja zdjęć, czyli tło, plamka i kadr

Wycięcie tła za produktem, usunięcie plamki ze ściany, rozszerzenie kadru narzędziem Generative Fill? To standardowa obróbka, która nie zmienia sensu zdjęcia. Fotografia nadal pokazuje to, co pokazywała przed edycją.

Grafiki nierealistyczne, schematy i infografiki

Tworzysz schemat blokowy procesu, wykres sprzedaży, zestaw ikon, abstrakcyjne tło na baner, albo ilustracje wektorową do wpisu? Nikt nie pomyśli, że patrzy na fotografię, więc obowiązek w ogóle nie powstaje. Grafika otwierająca ten artykuł jest dokładnie takim przypadkiem.

Kod, formuły i skrypty na stronę

Formuła do Excela, kawałek CSS, skrypt liczący koszty dostawy. Kod nie jest treścią, którą odbiorca ogląda jako obraz rzeczywistości, więc nie wymaga oznaczenia. Inna sprawa to odpowiedzialność za jego działanie, bo tego AI za Ciebie nie weźmie. Kiedy powstaje strona firmowa lub sklep, każdy taki fragment i tak przechodzi u nas przez testy przed wdrożeniem.

Co musisz oznaczyć bezwzględnie? Cztery czerwone flagi

Cztery sytuacje wymagają reakcji. We wszystkich odbiorca może uznać sztuczne za prawdziwe, a to jest sedno całego artykułu 50.

Fotorealistyczne obrazy i wideo z promptu

Wygenerowałeś w Midjourney zdjęcie zespołu w biurze i wstawiasz je jako grafikę nagłówkową wpisu. Oznaczasz. Wystarczy podpis pod obrazem w brzmieniu: Fot. Wygenerowano przez AI i tak samo traktujesz wizualizację mieszkania z meblami dorysowanymi przez AI oraz zdjęcia produktowe, które udają fotografię realnego towaru.

Deepfake, cyfrowy awatar i syntetyczny głos

Klonowanie własnego głosu też podlega obowiązkowi. Twoja zgoda niczego nie zmienia, bo chroniony jest odbiorca, a nie osoba na nagraniu. Awatar prezentera, podmieniona twarz, lektor wygenerowany z próbki, każdy z tych materiałów wymaga informacji dla widza.

Chatboty i automatyczna obsługa klienta

Klient musi wiedzieć od razu, że pisze z botem, a nie z konsultantem. Informacja ma być w interfejsie, nie w regulaminie, do którego nikt nie zajrzy. Jeśli planujesz wdrożenie chatbota AI zgodnego z wymogami przejrzystości, zacznij od treści pierwszej wiadomości, bo to ona rozstrzyga o zgodności.

Treści publikowane automatycznie, bez weryfikacji człowieka

Automat publikujący codziennie trzy artykuły, których nikt nie czyta przed wysłaniem, to zupełnie inna sytuacja niż tekst przejrzany i zatwierdzony przez człowieka. Przepisy przewidują wyjątek dla materiałów informacyjnych poddanych ludzkiej kontroli redakcyjnej, gdy ktoś bierze za nie odpowiedzialność. Kluczowe słowo to kontrola, a nie samo kliknięcie przycisku Publikuj.

Oznaczasz kontra nie oznaczasz. Ściąga do zapisania

Oznaczasz:

  • Fotorealistyczne zdjęcie lub wideo wygenerowane z promptu.
  • Deepfake, cyfrowy awatar, podmienioną twarz.
  • Syntetyczny lub sklonowany głos w reklamie, rolce i na infolinii.
  • Chatbota na stronie, w Messengerze i w sklepie.
  • Treści publikowane hurtowo, bez czytania przez człowieka.

Nie oznaczasz:

  • Maili, ofert i pitchów, które sam sprawdzasz przed wysłaniem.
  • Korekty, redakcji, zmiany stylu i tłumaczeń.
  • Retuszu zdjęcia, wycinania tła i rozszerzania kadru.
  • Wykresów, schematów, ikon, infografik i grafik wektorowych.
  • Kodu, formuł i skryptów technicznych.

W sieci krąży informacja, że AI Act został opóźniony. To skrót myślowy, który wprowadza firmy w błąd. Pakiet Digital Omnibus faktycznie przesunął terminy dla systemów wysokiego ryzyka, czyli AI w rekrutacji, edukacji, wyrobach medycznych i podobnych zastosowaniach. Obowiązków przejrzystości z artykułu 50 nie ruszył.

Przesunięcie terminów dotyczy systemów wysokiego ryzyka. Obowiązki przejrzystości z artykułu 50 AI Act obowiązują od 2 sierpnia 2026 i nie zostały odroczone. Jedyne ustępstwo dotyczy technicznego, maszynowo czytelnego znakowania w systemach wprowadzonych na rynek przed tą datą, na co dostawcy tych systemów mają czas do 2 grudnia 2026.

Analizę potwierdzającą ten termin znajdziesz w opracowaniu poświęconym artykułowi 50 i dacie 2 sierpnia 2026. Polskie omówienie obowiązków przygotowała też kancelaria Traple Konarski Podrecki i Wspólnicy.

Jak oznaczać treści AI w praktyce? Social media, YouTube, blog, e-mail

Rozporządzenie mówi, że oznaczenie ma być jasne i widoczne najpóźniej przy pierwszym kontakcie z treścią. Nie narzuca jednego formatu, więc w każdym kanale wygląda to trochę inaczej. Poniżej gotowe rozwiązania dla czterech najpopularniejszych.

Instagram, TikTok i Facebook

Zwykła fotka po usunięciu plamki, nie oznaczasz. Opis posta ułożony przez AI, nie oznaczasz. Wygenerowana postać wyglądająca jak żywy człowiek, oznaczasz przełącznikiem treść AI w aplikacji oraz hashtagiem AIgenerated w opisie. Rolka z cyfrowym awatarem albo sklonowanym głosem, przełącznik treść AI obowiązkowo.

YouTube, film i miniaturka

Montaż wideo i automatyczne wycinanie pauz w dźwięku, nie oznaczasz. Miniaturka z fotorealistyczną sceną, która nigdy się nie wydarzyła, oznaczasz napisem grafika AI w rogu kadru. Wstawka udająca realne nagranie wewnątrz filmu, zaznaczasz odpowiednią opcję w YouTube Studio i dodajesz podpis na ekranie: Obraz wygenerowany przez AI.

Blog i strona firmowa

Schemat blokowy z generatora, nie oznaczasz. Artykuł napisany z pomocą AI, przeczytany i ulepszony przez człowieka, nie oznaczasz. Fotorealistyczne zdjęcie w nagłówku wpisu, oznaczasz podpisem umieszczonym pod grafiką.

W WordPressie najprościej wpisać oznaczenie w pole podpisu obrazka, a nie w stopkę wpisu. Podpis wędruje razem ze zdjęciem, także gdy ktoś udostępni sam obrazek. Tak samo ustawiamy to przy przygotowaniu treści i grafik na stronę, żeby redaktor nie musiał o tym pamiętać przy każdym wpisie.

E-mail i rozmowy z klientem

Mail napisany przy wsparciu AI i wysłany przez Ciebie, nie oznaczasz. Automatyczny czat sprzedażowy na stronie, oznaczasz zawsze. Sekwencja mailingowa, którą napisałeś sam, a system tylko wysyła, pozostaje Twoją treścią. Sytuacja zmienia się dopiero wtedy, gdy AI samodzielnie generuje odpowiedzi na wiadomości klientów i wysyła je bez Twojej akceptacji.

Jak oznaczyć chatbota AI na stronie krok po kroku?

Chatbot to punkt, w którym najczęściej widzę braki. Bot potrafi ładnie odpowiadać, a mimo to nie spełnia wymogu, bo nigdzie nie mówi wprost, kim jest. Pięć kroków poniżej zamyka temat.

  1. Ujawnij bota w pierwszej wiadomości. Powitanie ma zaczynać się od informacji o tym, kto odpowiada. Przykład: Cześć, jestem asystentem AI tego sklepu. Odpowiem na pytania o produkty, dostawę i zwroty.
  2. Umieść informację w widgecie, nie w regulaminie. Krótka etykieta w nagłówku okna czatu, na przykład Asystent AI, jest widoczna cały czas. Działa też wtedy, gdy klient wraca do rozmowy po godzinie i nie pamięta powitania.
  3. Daj ścieżkę do człowieka. Numer telefonu, adres mailowy albo przycisk przekazujący rozmowę do konsultanta. To najczęstszy brak, jaki spotykam w gotowych wtyczkach czatu instalowanych w pięć minut.
  4. Opisz zasady w polityce prywatności i regulaminie. Jakie dane zbiera bot, jak długo je przechowuje i kto ma do nich dostęp. To wymóg RODO, który przy chatbotach potrafi umknąć.
  5. Zapisz datę wdrożenia i wersję komunikatu. Zrzut ekranu z powitaniem plus data w dokumentacji wystarczą, żeby wykazać, od kiedy oznaczenie działa na Twojej stronie.

Sprawdzenie własnego bota zajmuje kilka minut. Otwórz stronę w trybie incognito, przeczytaj pierwsze zdanie powitania i sprawdź, czy klient dowiaduje się z niego, że pisze z maszyną. Więcej o tym, jak wdrożyć chatbota AI w firmie i ile to kosztuje, opisałem w osobnym wpisie. Gdy strona i bot powstają razem, oznaczenia planujemy od pierwszego dnia, tak jak w pakietach łączących stronę z chatbotem.

Kary za brak oznaczenia treści AI. Co realnie ryzykujesz?

Rozporządzenie przewiduje za naruszenie obowiązków przejrzystości kary administracyjne do 15 milionów euro lub do 3 procent światowego rocznego obrotu, w zależności od tego, która kwota jest wyższa. Dla małych i średnich przedsiębiorstw stosuje się niższą z tych dwóch wartości. Konkretną kwotę ustala organ nadzoru, biorąc pod uwagę skalę i charakter naruszenia, więc widełki z nagłówków prasowych nie przekładają się wprost na jednoosobową działalność.

Pełne brzmienie przepisów znajdziesz w rozporządzeniu 2024/1689 na EUR-Lex. Praktyczne omówienie tego, kto musi oznaczać treści, przygotował serwis Prawo.pl.

W Polsce nadzór ma sprawować Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji, powołana ustawą o systemach sztucznej inteligencji. Instytucja dopiero się organizuje, więc fali kontroli w pierwszych tygodniach się nie spodziewam.

Realne ryzyko leży dziś gdzie indziej. Klient, który odkryje, że przez kwadrans pisał z botem w przekonaniu, że rozmawia z człowiekiem, ma mocny argument w reklamacji i jeszcze mocniejszy w publicznej opinii. Nieoznaczona fotorealistyczna grafika produktu może zostać potraktowana jako wprowadzenie w błąd na gruncie przepisów konsumenckich, całkowicie niezależnie od AI Act.

Najczęściej zadawane pytania

Nie, jeśli przeczytałeś go, poprawiłeś i bierzesz za niego odpowiedzialność. Obowiązek pojawia się dopiero przy publikacji w pełni automatycznej, bez kontroli człowieka.

Wystarczy podpis pod grafiką w brzmieniu: Fot. Wygenerowano przez AI. W WordPressie wpisz go w pole podpisu obrazka, żeby wyświetlał się razem ze zdjęciem, a nie ginął na końcu wpisu.

Tak, i to zanim klient zada pierwsze pytanie. Informacja ma być czytelna w oknie czatu, a nie ukryta w regulaminie czy polityce prywatności.

Sam hashtag to za mało, jeśli platforma udostępnia dedykowany przełącznik treści AI. Bezpieczniej użyć obu naraz, bo przełącznik dodaje oznaczenie widoczne przy materiale, a hashtag działa tylko w opisie.

Przesunięto terminy dla systemów wysokiego ryzyka, na przykład AI w rekrutacji i wyrobach medycznych. Obowiązki przejrzystości z artykułu 50, czyli właśnie oznaczanie treści AI i ujawnianie chatbotów, obowiązują od 2 sierpnia 2026.

Sprawdź, czy Twoja strona i chatbot spełniają wymogi

Przejrzenie strony, powitania bota i podpisów pod grafikami to zwykle godzina pracy, a nie projekt na kwartał. Chętnie przejdę przez to razem z Tobą i powiem, co wymaga poprawki, a co możesz zostawić bez zmian.

Umów bezpłatną konsultację

Zobacz również:

Więcej podobnych wpisów: